Budowanie nowej cechy koncepcji siebie – demonstracja cz. 2.

wpis w: artykuły | 0

(do Petera) W porządku, powróćmy do tematu. To, co proponuję – i chciałbym wiedzieć czy masz wobec tego jakieś obiekcje – to zbudowanie takiej samej reprezentacji cechy bycia lubianym

Peter: (zdecydowanie) Żadnych obiekcji! Mnóstwo głosów wewnątrz mnie mówi „Tak, tak, tak!”

Twojej żonie też to się spodoba. Znasz teraz już położenie tych głosów, ich natężenie i inne szczegóły związane ze słowami „Jestem bystry” lub „Jestem inteligentny.” Chciałbym żebyś zrobił to w następujący sposób, ponieważ sądzę, że zadziała to wtedy lepiej. Masz to – swoją główną generalizację „Jestem bystry.” Chcę zbudować generalizację, która będzie trwała. Zanim to zrobię, chcę dodać specyficzne przykłady z przeszłości. Nie muszą dotyczyć wprost cechy bycia „lubianym” – to słowo nie musi tam występować. Mogłoby być to słowa takie jak „Zrobiłeś coś wspaniałego dla tego dziecka,” „To był wspaniały prezent” lub coś podobnego.

Chcę żebyś poświęcił wystarczającą ilość czasu na zebranie około pięćdziesięciu takich przykładów. A gdy już będziesz miał ich pięćdziesiąt, zbuduj główny głos, który da ci znać „Jestem lubiany,” „Sympatyczny” lub jakkolwiek chciałbyś to nazwać. Słowa nie są ważne, chyba, że dla konkretnej osoby, ponieważ niektóre słowa będą działać na pewne osoby lepiej. Czy masz w związku z tym jakieś pytania?

Peter: Nie.

No to do dzieła. (Peter zamyka oczy.) Zacznij szukać w swoich wspomnieniach….,a twój nieświadomy umysł może w pełni w tym uczestniczyć… pomyśl o różnych sytuacjach w twoim życiu …. w których ważne było jak inna inteligentna osoba, która powiedziała, że jesteś inteligentny…. i prawdopodobnie ważne było żeby osoba, która mówiła te rzeczy była inteligentna i lubiana, lub posiadała inną cechę, którą cenisz. Czy ma to dla ciebie sens? (Peter kiwa głową) W porządku. Po prostu poświęć na to chwilę czasu… Stopniowo składając jeden po drugim… głosy, które szczerze i spójnie ….wyraziły ci uznanie za bycie troskliwą, lubianą osobą….(26 sekundowa przerwa podczas, której Peter wyszukuje i składa przykłady.)

Nie sądzę żebyś naprawdę musiał liczyć do pięćdziesięciu.

Peter: (bardziej miękkim głosem, kiwając głową) Nie, miałem po prostu poczucie, że proces się zakończył.

Zatem miałeś poczucie, że proces dobiegł końca. Możesz także dodać kilka przykładów z twojego czasu wolnego – gdy czekasz na autobus lub coś w tym rodzaju. Dobrze, czy teraz masz również głos, który podsumowuje wszystkie pozostałe?

Peter: (kiwając głową) Uhmm. (miękko) Mówi, „Jestem lubiany.”

„Jestem lubiany.” W porządku. Mnie również podoba się ten ton głosu.

Peter: (uśmiechając się szeroko) tak. Mnie również się podoba.

Teraz .Czy jesteś lubiany?

Peter: (miękko) Tak.

Jak się z tym czujesz?

Peter: (uśmiechając się) Bardzo dziwnie.

Tak. To tak na początku. To całkiem nowa rzecz. To tak jak z wieloma zmianami, które są dziwne na początku, ale to miła zmiana, prawda?

Peter: Tak. To jakbym myślał o sobie w całkiem odmienny sposób… Czy ja brzmię inaczej?

Uhmm. (grupa się zgadza)

Peter: Nawet mnie mój głos wydaje się inny.

Uhuh. Ma więcej głębi. Jest trochę niższy.

Peter: Ooooch! (uśmiechając się szeroko) Dziękuję.

W porządku. Jak teraz się z tym czujesz? Masz całe dwadzieścia sekund by się do tego przyzwyczaić.(śmiech)

Peter. Uhmm, czuję się jakbym miał cały zbiór przykładów obijających się wewnątrz mnie.. I, hmmm, jest to trochę niewyraźne. Sądzę, że mam – najwspanialszą rzeczą jest to poczucie czegoś w rodzaju totalnego zadziwienia (miękko). To jest jak „wow”.

* * * * *

Około trzy minuty później, Peter stwierdził: „Teraz mam takie poczucie jakbym cofał się przez czas i natychmiast pojawia się cały zbiór doświadczeń, ‚Och, to jest tego przykład,’ ‚Tam jest następny,’ ‚A tam jeszcze inny.’”

Jest to typowa reakcja, gdyż nowa generalizacja staje się jądrem przyciągającym inne przykłady pasujące do nowej cechy. Sesja ta razem z omówieniem punktów z grupą, zajęła około siedemnastu minut.

Fragment książki: Przebudowa Twojego JA Steve Anderas