Budowanie nowej cechy koncepcji siebie – wywiady

wpis w: artykuły | 0

Wywiad z Peterem.

Poniżej znajduje się dosłowny zapis wywiadu z Peterem przeprowadzonym dwa tygodnie później, zaraz po Walentynkach.

Peter, minęło kilka tygodni, odkąd pracowaliśmy z twoją cechą bycia lubianym – lub kochanym, tak jak to wyszło w trakcie, a ja ciekaw jestem czy zauważyłeś jakieś zmiany – szczególnie te, o których wspominałeś, czy zadawałeś pytania swojej żonie czy cię kocha, czy coś podobnego, lub czy tez ona zauważyła jakieś zmiany w tobie.

Peter: Nie jestem pewien czy była świadoma tego, że coś się zmieniło. Ja jestem z pewnością tego świadom i czuję się o wiele bardziej niezależny. To jest jak- dokładnie- nie potrzebuję już takiej nieustannej informacji zwrotnej. A rzecz naprawdę interesująca-oczywiście Dzień Świętego Walentego jest świetnym momentem. Wczoraj dostałem naprawdę wspaniałe prezenty Walentynkowe, wiele z nich naprawdę pokazało mi, jak bardzo jej na mnie zależy. A to już samo w sobie było inne, co naprawdę zauważyłem. Mam na myśli to, że miały na mnie wpływ. Podczas gdy wcześniej brałem te rzeczy i ” Aaach, cóż.” (Peter gestykuluje lewa ręką jakby od niechcenia wyrzucał je przez swoje lewe ramię) i przepływały nad moją głową (gestykuluje w okolicach głowy).

To wspaniały gest. (śmiech) (naśladując) „Czy mnie kochasz,” „Tak.” (naśladując gesty Petera) (śmiech)

Peter: (uśmiechając się i kiwając głową) To nie jest możliwe. Psst. ( Peter powtarza gest) Teraz, naprawdę zauważam cały zakres i –

Możesz naprawdę się tym delektować i doświadczyć tego raczej niż się tego pozbywać. (Peter kiwa głową) Świetnie.

Peter: Tak. To naprawdę bardzo miłe. Pojawiły się również inne rzeczy. Przygotowywałem wczoraj prezentację dla grupy ludzi, którzy nie byli zbyt otwarci na rzeczy, jakie zamierzałem im powiedzieć. Byłem zdumiony, jak łatwo mi poszło i zachwycony ich pozytywną reakcją. To było naprawdę miłe uczucie, i znowu nie jestem pewien czy ma to jakiś związek z tą sprawą, ale czuję, że to się jakoś łączy. Było to coś bardzo odmiennego od tego, co do tej pory prezentowałem w podobnych sytuacjach albo co pozwalałem, by do mnie wróciło.

Być może i jedno i drugie.

Peter: Tak. Więc byłem świetny. Czuję to.

* * * * *

Rozmowa z żoną Petera.

Tydzień po rozmowie z Peterem, rozmawiałem z jego żoną, Joan. W tym czasie, Peter wciąż nie powiedział jej nic o pracy, którą razem przeprowadziliśmy.

Cóż, Joan, mija trzy tygodnie od czasu, gdy pomogłem twojemu mężowi dokonać pewnej zmiany. Tydzień temu przeprowadziłem z nim rozmowę i zapytałem go czy zauważyłaś jakąś zmianę w jego zachowaniu, a on odpowiedział mi, że jeszcze cię o to nie pytał. Sądzę, zatem, że on w ogóle nie mówił ci o nic zmianie. Czy to prawda?

Joan: Nie, nic mi o tym nie mówił. Chciałam go jakoś o to zapytać, gdyż zauważyłam w nim pewne zmiany.

Czy możesz powiedzieć, jakie to zmiany?

Och, to było zdumiewające. Pamiętam jak otwierał drzwi, gdy wracał do domu trzy tygodnie temu. Natychmiast zauważyłam, że nawet wyglądał trochę inaczej. W jego chodzie było więcej sprężystości. Była w nim jakaś lekkość. Jego oczy były jaśniejsze. Na twarzy nie było żadnego napięcia; była o wiele bardziej odprężona. Jego głos był bardziej miękki. Zmiany zauważyłam nie tylko w jego wyglądzie, ale także w naszych kontaktach…

Tak, tym jestem szczególnie zainteresowany.

Joan: O wiele bardziej potrafi się cieszyć. Dużo więcej spędza czasu na zabawie. Łagodniej siebie traktuje – nie jest już tak bardzo zorientowany na cele.

Czy możesz powiedzieć o jakichś konkretnych różnicach w jego zachowaniu lub o czymś, co pojawiło się w czasie ostatnich tygodni, czego, nie robił wcześniej?

Joan: Zaczął słuchać.

Słuchać?

Joan: Słuchać. Zamiast osądzania, jak to robił wcześniej, coś w stylu: to jest dobre/złe, jakby pochodził z miejsca gdzie jest więcej miłości i zrozumienia…. gdzie nie ma rzeczy właściwych ani niewłaściwych. Po prostu zaczął mnie słuchać.

Chyba podobają ci się te zmiany.

Joan: Ja uwielbiam te zmiany! Są cudowne. Nasze kontakty stały się o wiele zabawniejsze. A on jest radośniejszy i szczęśliwszy-

Przyjemniej jest z nim przebywać.

Joan: Och, o wiele bardziej, uwielbiam to.

Świetnie. Czy coś jeszcze? Teraz powiem ci, co zrobiliśmy.

Joan: To jest tak, jakby o wiele bardziej lubił siebie i każdego wokół niego oraz bardziej chce się bawić.

To duża różnica.

Joan: Och, niewiarygodnie duża różnica, naprawdę.

Fragment książki: Przebudowa Twojego JA Steve Anderas